Święta z kotem

21.12.18

Na co zwrócić szczególną uwagę?



Choinka

Na pierwszy ogień (oby nie dosłownie ;)), bo okazuje się, że najwięcej problemów jest właśnie z nią.
To nic dziwnego, że kota interesuje duże drzewko wstawione do domu, w dodatku świecące i obwieszone pięknymi ozdobami ruszającymi się po pacnięciu łapką. Przecież aż się prosi, by tą choinkę sprawdzić. 
Dlatego nie należy krzyczeć na kota, jeśli stłucze bombkę. Szybko ją posprzątajmy, by nie zrobił sobie krzywdy. Na małe dzieci przecież też nie krzyczymy, gdy zbiją którąś ozdobę, w dodatku pilnujemy, by nie bawiły się łańcuchami i światełkami.

Dokładnie tak samo trzeba postąpić z kotem. Jak z dzieckiem.
Jeśli kot po raz pierwszy ma do czynienia z choinką, posiedźmy z nim przy niej. Poobserwujmy poczynania kota i jeśli zacznie kombinować, odwróćmy jego uwagę czymś innym, na przykład kocią zabawką. Prawda jest taka, że kot wybawiony, który przed chwilą dużo biegał, nie dość, że będzie kotem szczęśliwym, to bardzo prawdopodobne, że spokojnie się gdzieś położy.
Ważne jest przede wszystkim solidne umocowanie choinki, by kot jej nie przewrócił. Stojak musi więc być wytrzymały, a jeśli mamy żywą choinkę w dużej donicy – nasypmy do niej sporo ziemi i mocno ją ugniećmy, donica musi być ciężka. Ewentualnie oprócz tego, dla jeszcze większego bezpieczeństwa, można przywiązać czubek choinki do czegoś, czego kot nie przesunie.
Starajmy się unikać wieszania ozdób, które składają się z piór i które szeleszczą. Wybierając światełka, lepiej wziąć te niemrugające, by nie kusiły kota. Może się również okazać, że lepiej w ogóle nie zawieszać światełek. A jeśli już je mamy, NIGDY NIE ZOSTAWIAJMY ŚWIATEŁEK WŁĄCZONYCH, GDY WYCHODZIMY Z DOMU.


Jednym z najważniejszych zakazów odnośnie choinkowych ozdób są anielskie włosy. 
bardzo niebezpieczne. Nie wolno używać ich w domu, w którym żyje kot! Takie przedmioty są zazwyczaj przez niego zjadane, a w przypadku anielskich włosów, konieczna jest operacja. A nawet ona nie gwarantuje tu ocalenia życia kota!

Bliskość wszelkich stołów, krzeseł czy regałów wpływa na ułatwienie kotu wskoczenia na choinkę. Warto ustawić je zatem nieco dalej. 

A co warto umieścić w pobliżu choinki? Cytrynowy odświeżacz powietrza do kontaktu, którego zapachu koty nie lubią. Pod tym względem można też spryskać czymś takim samą choinkę. Mogą też pomóc cytrynowe ozdoby, które można przecież wykonać samemu (pokroić cytrynę i ją ususzyć).

Świąteczne rośliny trujące dla kota (dla psa też!)

Nie mówię, żeby takich roślin w ogóle nie kupować, lecz lepiej postawić je w miejscu niedostępnym dla kota. Skutki zatrucia mogą okazać się naprawdę groźne dla zdrowia naszego mruczka. 
Są cztery trujące rośliny świąteczne: Gwiazda Betlejemska (Poinsecja), Jemioła, Ostrokrzew i Cis. 


Potrawy świąteczne

Po prostu uważajcie, by kot niczego nie podjadł. To spryciarz, jakich mało ;). Oprócz oczywistych rzeczy, niebezpieczne są tutaj rodzynki z ciasta. Ogólnie winogrona są dla kotów trujące. Trzeba też uważać na czekoladę, ciasto drożdżowe i inne świąteczne słodkości. A jeśli już ulegniemy, to można dać kotu odrobinę śmietanki, ale naprawdę niewiele. Kocia dieta nie powinna się zmieniać w święta.
Pamiętajcie też uprzedzić wszystkich gości, by nie dokarmiali kota resztkami świątecznych potraw!

Goście, krzątanina, hałas

Niektóre koty (ba, nawet ludzie) tego nie lubią, a nawet zaczynają odczuwać strach w obecności tak sporej liczby osób. Mruczki przepadające za towarzystwem ludzi również mogą się w końcu poczuć zmęczone natłokiem wrażeń. Szukają wtedy dla siebie cichego kąta z dala od wszystkich. W porządku. Pozwólmy im na to, zapewniając takie miejsce, gdzie nie dosięgną ich rączki ciekawskich dzieci, gdzie głośne rozmowy nie będą aż tak słyszalne, gdzie będą mogły sobie smacznie pospać. Jeśli nasz kot należy do tych bardziej stresujących się, warto pomyśleć przed świętami o zakupie uspokajających tabletek ziołowych, np. KalmVet. Oprócz Internetu, można je spotkać w większości gabinetów weterynaryjnych, są tam sprzedawane na sztuki. Pomocne mogą się też okazać kocie feromony do kontaktu. 

Nieustannie otwierane i zamykane drzwi wejściowe

Im więcej ludzi, tym więcej zamieszania. Uprzedzajcie gości, by zawsze zamykali za sobą drzwi i uważali, by nie wypuścić kota. Po co psuć sobie nerwy i święta. 
Niech kot będzie bezpieczny i lepiej dla niego, by został w ciepłym domu.


Takim akcentem kończę ten wpis i życzę wszystkim Wesołych Świąt! ;)



8 komentarzy:

  1. Ja właśnie mam 4 koty i wiem jak to bywa na święta :D szczególnie z choinka :D ale dowiedziałam się od Ciebie pare nowych rzeczy jak Np wyłączanie lampek i trujące rośliny wiec Cieszę się, se trafiłam na ten post :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja cieszę się więc jeszcze bardziej, że moje wypociny komuś pomogły! :)) Oj, ciężko mi sobie wyobrazić jak to jest z choinką i czterema kotami... ;D

      Usuń
  2. Śliczny kotek. Pozdrawiamy z moja Brytyjka Abi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiedziałam, że jest taki koci blog! Bardzo fajnie, bo mam wrażenie, że jest niedosyt kocich blogów na rynku. Dzięki za zostawienie linku, że mogłam tu zajrzeć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo cieszą mnie te słowa! <3 Staram się przekazywać wiedzę, uświadamiać, obalać mity. Zapraszam do odwiedzin :).

      Usuń
  4. Nie mam kota w domu, jedynie mam starszego psiaka który nie jest psotnikiem i w sumie nigdy nie był! Ale moja kuzynka miała kota, i niestety pozbyla się kilka babek które były zbyt nisko, kociak widać że świetnie się bawili haha! ;) Tak jak napisałaś z kotem to jak z dzieckiem, trzeba być baaardzo uważnym :) Masz słodkiego kiciusia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)). Psy też uwielbiam, a zrzucanie bombek to na pewno świetna zabawa ;D.

      Usuń

Każdy komentarz motywuje mnie do dalszego pisania, dziękuję ♥

Obsługiwane przez usługę Blogger.